Tesla od lat rewolucjonizuje branżę motoryzacyjną, a jej najnowsze osiągnięcia w dziedzinie sztucznej inteligencji przyciągają uwagę całego świata. Jednym z kluczowych projektów był Dojo – superkomputer zaprojektowany do szkolenia sieci neuronowych Full Self-Driving (FSD). Choć Elon Musk wielokrotnie podkreślał znaczenie Dojo w dążeniu do pełnej autonomii pojazdów, projekt został ostatecznie zamknięty w 2025 roku. Co doprowadziło do tej decyzji i jakie są jej konsekwencje dla przyszłości Tesli? Przyjrzyjmy się historii Dojo i temu, co przyniesie przyszłość.
Początki Dojo: Marzenie o autonomicznej jeździe
Pierwsze wzmianki o Dojo pojawiły się w 2019 roku podczas Tesla Autonomy Day. Elon Musk zapowiedział wówczas, że superkomputer będzie kluczowy dla szkolenia sieci neuronowych FSD. Tesla już wtedy produkowała pojazdy z hardware’em gotowym na pełną autonomię, brakowało tylko odpowiedniego oprogramowania. Dojo miało być odpowiedzią na ten problem, przetwarzając ogromne ilości danych wideo z pojazdów Tesli.
- 2019: Pierwsze wzmianki o Dojo podczas Tesla Autonomy Day.
- 2020: Musk zapowiada, że Dojo będzie „bestią” w przetwarzaniu danych.
- 2021: Oficjalna prezentacja Dojo na Tesla AI Day.

Rozwój i wyzwania: Od obietnic do rzeczywistości
W 2021 roku Tesla oficjalnie zaprezentowała Dojo, wprowadzając również własny chip D1. Superkomputer miał być konkurencją dla rozwiązań Nvidii, oferując niższe koszty szkolenia sieci neuronowych. Jednak już w 2023 roku Musk przyznał, że Dojo to „ryzykowny projekt”, choć wart inwestycji. W tym samym roku Tesla rozpoczęła produkcję Dojo, ale równocześnie zwiększała zakupy sprzętu Nvidii.
- 2023: Rozpoczęcie produkcji Dojo.
- 2024: Plany rozbudowy Dojo i inwestycje w Nvidię.
- 2025: Zamknięcie projektu Dojo.
Koniec ery Dojo: Dlaczego projekt upadł?
W 2025 roku Tesla ogłosiła zakończenie projektu Dojo, a jego zespół został rozwiązany. Głównym powodem była konwergencja technologii – nowe chipy AI6 miały być wystarczająco wydajne zarówno do szkolenia, jak i inferencji. Musk podkreślił, że nie ma sensu rozwijać dwóch różnych projektów jednocześnie. W efekcie Dojo zostało zastąpione przez Cortex, superkomputer oparty na technologii Nvidii.
- Koncentracja na chipach AI6.
- Redukcja kosztów i zasobów.
- Przejście na technologię Nvidii.
Co dalej? Przyszłość AI w Tesli
Zamknięcie Dojo nie oznacza końca ambicji Tesli w dziedzinie sztucznej inteligencji. Firma nadal inwestuje w rozwój FSD i autonomicznych pojazdów, a Cortex ma być kluczowym elementem tego procesu. Musk zapowiedział również, że Tesla będzie kontynuować prace nad chipami AI6, które mają być bardziej uniwersalne i wydajne. Czy to wystarczy, aby Tesla utrzymała pozycję lidera w wyścigu o pełną autonomię?
- Rozwój chipów AI6.
- Inwestycje w technologię Nvidii.
- Kontynuacja prac nad FSD.
Historia Dojo to opowieść o ambicjach, wyzwaniach i trudnych decyzjach. Choć projekt nie osiągnął pełni swoich celów, przyczynił się do rozwoju technologii AI w Tesli. Dziś firma stawia na bardziej zintegrowane rozwiązania, które mogą przyspieszyć realizację marzenia o pełnej autonomii. Czy Cortex i chipy AI6 okażą się przełomem? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Tesla nie przestaje zaskakiwać.









Dodaj komentarz